Na skrzydle nad Tatrami...
Wznoszące się nad wsią wierchy i roztaczające się z nich urokliwe widoki, ściągają w te strony paralotniarzy. Naśladowcy brata Cypriana z Czerwonego Klasztoru nie zamieniają się wszak w skały, raczej stroją białczańskie niebo bez lęku o boską za swą śmiałą pasję karę, a floresy ich kolorowych lotów zapadają obserwatorom w pozytywną pamięć.



