„Śpiewajom mi wody w potokak
Co lecom ślebodnie po skolak
Smereki co rosną na turniak
I wiater holny tys mi śpiywo
Bo ni ma piekniejsej ziemie
Jak ziemia Skolnego Podhala
I ni ma piekniejsej mowy
Jak moik ojców mowa...”
- napisała w swoim wierszu Skolne Podhale miejscowa poetka Helena Waligóra urodzona w 1929 r. Napisała jak jej serce podpowiedziało, jak naprawdę czuje.
Jej poezja jest szczerą, prostą i zakorzenioną w góralskiej tradycji. Może nie oczarowuje językowym wykwintem, nie powala filozoficzną refleksją, doskonale jednak rysuje świat wspomnień, emocji i wiary autorki a także rzeczywistość otaczających ją górskich pejzaży:
„Bo kocham je nad życie
Te piękne Tatry
Gotyckie ich wieżyce sięgają w niebo
Skaliste wzniosłe i dumne
Nad Morskim Okiem rozpostarte
Wzniesienia granie i turnie
Przecudnie
Oczarowana urokiem ich szczytów
Mgieł na nich rozciągniętych
Złotymi blaskami słońca owianych
Kocham je i rodzinny dom
Wspomnieniem”
– zanotowała w wierszu Wspomnienie.
Helena Waligóra jest poetką samorodną. Gdy ukończyła Liceum Administracji Gospodarczej trudna sytuacja życiowa uniemożliwiła jej dalszą edukację, porzuciła więc marzenie o studiach polonistycznych i zajęła się pracą w Bibliotece Publicznej w Białce Tatrzańskiej. Tego okresu sięgają jej kontakty z Międzywojewódzkim Klubem Pisarzy Ludowych oraz z Romanem Rosiakiem - popularyzatorem powojennej literatury ludowej. Dzięki wsparciu Rosiaka Helena Waligóra doczekała się swego poetyckiego debiutu – na łamach antologii Od Bugu do Tatr i Bałtyku.
Z czasem jej wiersze opublikowano w kolejnych tomach Wsi tworzącej oraz w innych antologiach, np. Pogłosy Ziemi czy Gruszo polna, graj na wietrze. Poetyckie wyznania poetki z Białki Tatrzańskiej trafiły także na łamy regionalnych i ogólnopolskich pism, np. „Dziennika Polskiego”, „Podhalanki”, „Tygodnika Kulturalnego”. Pierwszy samodzielny tomik wierszy pt. Nici babiego lata Helena Waligóra wydała w 1988 r. Zawarte w nim owoce artystycznej pracy, stanowią sporą część jej twórczego dorobku.
